poniedziałek, 30 sierpnia 2010

szkoła

chcę żeby te wakacje jakoś cudownie się przedłużyły. naprawdę nie chce iść do skzoły. wręcz tego sie boję. boję się, że wszytsko wróci do normalności. skończy sie mega przebojawa ja , a zacznie zwyczjana szara myszka. ci sami znajomi, których już mam dośc. natłok nauki. testy szóstoklasisty. jednak cały czas powtarzam sobie, że może uda mi sie przeżyc ten rok, apotem gimnazjum. czyli częściowo inni ludzie. musszę to zapamiętać:
jestem seksowna, mądra i pewna siebie. kurde no. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz